Newsy
Dawid Sarnowski: Piłka to już nie tylko pasja, ale miłość


 

Za niespełna dwa miesiące skończy dopiero 15 lat, ale już teraz czeka go wielki życiowy egzamin. Dawid Sarnowski, młody piłkarz naszej drużyny zmienia barwy i przechodzi do Arki Gdynia, co jest dla niego ogromnym piłkarskim wyzwaniem. Ale posiada wielką wiarę w siebie i swoje umiejętności, a to jeden z czynników, który na pewno pomoże w osiągnięciu tego o czym marzy. W naszej rozmowie opowiada o kulisach przejścia do Arki, o swoich marzeniach, ambicji i niełatwym rozstaniu z Mrągowem i Mrągowią.

 

Zapraszamy do lektury, a Dawidowi szczerze życzymy powodzenia!

 

Dawidzie, zamieniasz Mrągowię na Arkę Gdynia. Jak się zaczęła Twoja przygoda z klubem z Gdyni?
To, że trafiłem na pierwszy trening w Arce to zasługa mojej cioci, która skontaktowała się z klubem i zapytała czy mogę wziąć udział w zajęciach. Klub się zgodził, a na pierwszym treningu wypadłem na tyle dobrze, że zostałem zaproszony na drugie zajęcia. Po nich padła już oficjalna propozycja zmiany barw klubowych.

 

Długo się wahałeś?
To nie była łatwa decyzja, bo całkowicie muszę zmienić swoje życie. Otoczenie, nowi znajomi, moja sytuacja diametralnie się zmieni, ale to jest dla mnie ogromna szansa i ten argument przeważył na mojej decyzji.

 

Wspomniałeś o cioci, jak się domyślam, liczysz na wsparcie rodziny.
Tak, już je otrzymałem i to, że mam rodzinę na miejscu w Trójmieście będzie ogromnym ułatwieniem, bo nie ukrywam, przebywanie z dala od domu na stałe, nie będzie łatwe. Na pewno najtrudniejsze będą początki. Wątpliwości szczególnie mojej mamy były ogromne, zastanawiała się czy pozwolić mi na przenosiny, ale pojechała ze mną na drugi trening i zmieniła zdanie, bo zobaczyła jak to wszystko wygląda.

 

Zmieniasz nie tylko klub, ale także szkołę. W Gdyni podejmiesz naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego, co jest idealnym rozwiązaniem dla rozwoju kariery każdego sportowca.
System szkolenia w Arce jest tak stworzony, że większość młodych piłkarzy uczęszcza do klas sportowych o profilu piłka nożna, dzięki czemu system szkolenia jest dużo bardziej rozbudowany i dający większe możliwości rozwoju. W szkole spotkam wielu kolegów z drużyny i będziemy trenować pod okiem klubowego trenera Krzysztofa Janczaka. To idealne rozwiązanie, bo prócz treningów w klubie, będę także trenował w szkole. Cały dzień z piłką nożną.

 

Mrągowię i Arkę różni wszystko, wielkość, zaplecze organizacyjne i poziom piłkarski. Co Cię zaskoczyło?
To, że nie ma tam ani chwili odpuszczania, trzeba grać na 100 procent, bo inaczej od razu tracisz piłkę. Organizacyjnie klub jest na perfekcyjnym poziomie, ale tego się akurat spodziewałem. Byłem miło zaskoczony przyjęciem mnie do drużyny, od razu poczułem się pełnoprawnym członkiem ekipy, mimo że jestem tam całkowicie nowy.

 

Pamiętasz swoje początki w Mrągowii?
Zacząłem grać w piłkę w piątej klasie czyli trzy lata temu. Kolega trenował już w Mrągowii, a ja chciałem zobaczyć jak to wygląda. Po kilku miesiącach treningów prowadzonych przez trenera Twardowskiego, jednak sobie odpuściłem i odszedłem. W maju 2012 roku wznowiłem treningi już pod okiem trenera Mariusza Narela i drugie podejście okazało się trafione.

 

Jak na Twoją przeprowadzkę zapatruje się najbliższe otoczenie? Koledzy pewnie trochę zazdroszczą...
Przede wszystkim wszyscy życzą mi powodzenia, a jeśli nawet zazdroszczą to nawet tego nie mówią. Mam wielu znajomych, wydaje mi się, że jestem wobec wszystkich w porządku więc nie mają powodu życzyć mi źle.

 

Piłkę nożna traktujesz w kategoriach pasji czy myślisz już o niej jako sposobie na życie i zarabianie pieniędzy?
Chyba najpiękniejsze rozwiązanie polega na tym, że realizując pasję, będzie ona także przynosić pieniądze. Sama piłka nożna to już w moim przypadku nie tylko pasja, ale miłość. Oczywiście interesuję się także innymi rzeczami, tak jak każdy inny nastolatek.

 

Trener Mariusz Narel mówi o Tobie, że jesteś niesamowicie szybki, dobry technicznie i ambitny. Jakie cechy, Twoim zdaniem powinien posiadać dobry piłkarz?
Przede wszystkim musi posiadać dobre warunki fizyczne, a przy tym technikę i szybkość, które pozwolą mu mieć przewagę nad rywalami. Dla mnie piłkarskim idolem jest Cristiano Ronaldo, który dzięki swoim cechom, ale także ciężkiej pracy potrafił dojść na szczyt.

 

Sam dopiero rozpoczynasz drogę, która prowadzi do tego piłkarskiego szczytu. Nie masz obaw, że może Ci się nie udać?
Oczywiście są obawy. Na początku na pewno będzie mi bardzo ciężko się zaaklimatyzować, odnaleźć w nowym otoczeniu, ale jednocześnie znam siebie na tyle, że jestem przekonany, że sobie poradzę i będę w stanie podnieść swój piłkarski poziom, a przez to mieć wpływ na wyniki osiągane przez drużynę. Czuję się na siłach.

 

Opuszczasz Mrągowię zapewne z sentymentem. Jakie wspomnienia zabierasz ze sobą?
Oczywiście, że sentyment zostanie. Tyle przeżyć piłkarskich i takich normalnych związanych z obecnością w grupie tutaj przeżyłem, że nie jest łatwo to zostawić. Ze sobą zabieram same dobre wspomnienia.

 

A co chciałbyś przekazać swoim rówieśnikom?
Że nigdy nie można przestawać wierzyć w marzenia, a sny traktować jak drogowskazy. Ciężka praca zawsze przyniesie pozytywny skutek.

 

Rozmawiał: Piotr Piercewicz


Trener Mariusz Narel o Dawidzie Sarnowskim:

 

Dawid jest świetnym, bardzo dojrzałym jak na swój wiek człowiekiem, co ważne, zawsze pozytywnie nastawionym do świata. Na pewno jest bardzo utalentowany, a przy tym niesamowicie zdeterminowany i zmotywowany do pracy.

 

Jestem bardzo dumny, że udało mu się osiągnąć sukces, ale jeszcze bardziej z tego w jaki sposób go osiągnął. Nie ograniczał się tylko do treningów, często zostawał po zajęciach i ćwiczył dodatkowo. Jego uderzania są naprawdę imponujące, ale to też nie wzięło się z niczego, zawsze oglądał nagrania video profesjonalnych piłkarzy i starał się ich naśladować.

 

Często pytał po treningu co zrobił źle, co dobrze, co powinien poprawić w swojej grze, jak powinien się odżywiać. Paradoksalnie, cieszę się, że odchodzi od nas, ponieważ najlepsi powinni grać z najlepszymi, żeby mogli jeszcze lepiej się rozwijać, a w Arce będzie miał idealne warunki do prawidłowego rozwoju.

 

Wiem, że Dawid potraktuje ten sukces jako nagrodę, ale również jako motywację do jeszcze cięższej pracy. Bardzo się cieszę, ze miałem przyjemność pracować z Dawidem, życzę mu, aby mu się powiodło i żeby nadal z taką ogromną pasją dożył do osiągania sukcesów, nie tylko tych sportowych.

 

Fot. Klaudia Gąsior


Dziś dowiedzieliśmy się, że Dawid został nominowany do tytułu Sportowca Roku w Mrągowie. Gratulujemy!

 

A poniżej zdjęcie z ostatniego treningu w trampkarzach Mrągowii. Fot. Piotr Piercewicz

 







1
Concordia Elbląg
Concordia Elbląg
34

2
Motor Lubawa
Motor Lubawa
31

3
Mamry Giżycko
Mamry Giżycko
26

4
Mrągowia Mrągowo
Mrągowia Mrągowo
24

5
GKS Wikielec
GKS Wikielec
24

6
Tęcza Biskupiec
Tęcza Biskupiec
22

7
Granica Ketrzyn
Granica Ketrzyn
19

8
ITS Jeziorak Iława
ITS Jeziorak Iława
18

9
MKS Korsze
MKS Korsze
18

10
Olimpia II Elbląg
Olimpia II Elbląg
17

11
Zatoka Braniewo
Zatoka Braniewo
13

12
Czarni Olecko
Czarni Olecko
9

13
Rominta Gołdap
Rominta Gołdap
8

14
Tęcza Miłomłyn
Tęcza Miłomłyn
6

15
Unia Susz
Unia Susz
4

16
Drwęca Nowe Miasto Lubawskie
Drwęca Nowe Miasto Lubawskie
4





0 0 0 0 0 0 0