Newsy
K. Puławski: „Młodzież trzeba chwalić, ale...”


Piłkarską jesień seniorów zakończyliśmy trochę wcześniej niż inne zespoły IV ligi. Wszystko przez opady śniegu i odwołany mecz z Mamrami. Spadliśmy co prawda na 9 miejsce, ale nikt w klubie nie załamuje rąk. Liga jest wyrównana, wiosenne perspektywy całkiem ciekawe i między innymi o tym porozmawialiśmy z trenerem Kazimierzem Puławskim. Zapraszamy na wywiad!


Wyniki MKS-u jesienią przypominają sinusoidę. Początek przyzwoity, później słabszy okres, następnie kilka efektownych i ważnych zwycięstw, a końcówka znowu nie należała do Was. Co wpłynęło na takie wahania?
Kazimierz Puławski: Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Nie wszystkie przegrane mecze były słabe w naszym wykonaniu, ale ilość straconych bramek chwały nie przynosi. Biorąc pod uwagę naszą siłę ofensywną to zdobycie jednego gola w dwóch ostatnich spotkaniach jest wstydem. Jesteśmy tym faktem bardzo rozgoryczeni. Szkoda, bo liczyłem zdecydowanie na 7-9 punktów więcej. Przeważnie jest tak, że trener z porażkami zostaje sam. Muszę przyznać jednak, że nie walczyliśmy ze sobą. Każdy był zły na siebie i to jest bardzo zdrowy objaw niepowodzeń, które w sporcie trzeba wkalkulować.

W drużynie, przed sezonem zaszło sporo zmian kadrowych. Nowi zawodnicy dobrze wkomponowali się w zespół?
Kadrowo zespół jest inny, niż w ubiegłym sezonie. Zmiany dotyczyły głównie formacji ofensywnej. Przyniosło to korzyść w meczach u siebie, natomiast w meczach wyjazdowych w ubiegłym sezonie osiągaliśmy lepsze wyniki. Ogólnie zawodnicy mają moje wsparcie i jestem zadowolony. Nie dotyczy to jednak wszystkich. Niezrozumiałe jest dla mnie zachowanie Kamila Świercza, który nie powiadamiając nikogo zrezygnował w trakcie rundy, a był podstawowym młodzieżowcem w składzie. Odnośnie kadry, myślę, że jestem jeszcze w stanie bardziej wykorzystać Konrada Rusieckiego, poprzez zmianę pozycji.

Wychowankowie klubu depczą po piętach starszym i bardziej doświadczonym kolegom, ale póki co częściej przesiadują na ławce niż grają. Kiedy te proporcje mogą się zmienić? Jak wychowankowie spisywali się jesienią na treningach i w lidze?
Były takie mecze, pod nieobecność Kamila Skrzęty i Damiana Majaka (studia), że w pierwszej jedenastce nie było żadnego zawodnika z Mrągowa. To trudne dla mnie jako trenera. Na szczęście w tym sezonie jest już lepiej pod tym względem. Marcin Spirydon od początku zagrał z Rominta, Orlętami, Zatoką. W meczu z Omulwią Konrad Kowalewski zagrał bardzo dobrze i miał wystąpić także od początku w meczu Mamrami(11.11).W bramce pewności nabiera Michał Lubowiecki, a dodając do tego „pewniaka” Kamila Skrzętę, wygląda to już inaczej. Jednak by wyjść od pierwszej minuty trzeba przekonać do siebie podczas treningów. Bardzo chciałbym by grało jak najwięcej zawodników z Mragowa, bo takie są oczekiwania i ja je rozumiem. Dużo rozmawiam z Michałem, Marcinem, Pawłem Ślusarkiem czy Maćkiem Sokołowskim, o tym nad czym mają pracować mocniej. Szkoda mi bardzo obrońcy Michała Gabryszaka, trenuje z nami, ale nie mogę zmusić do gry zawodnika, który obawia się o odnowienie kontuzji kolana. Michał byłby wzmocnieniem linii obrony.      Chłopaki starają się, widać to także na treningach. Marcin Spirydon jest na każdym, pozostali jak Konrad Kowalewski, Paweł Ślusarek, Maciek Sokołowski, Bartek Fabisiak czy Michał Zapert są również zdyscyplinowani. Liczniejsza grupa młodzieży będzie na pewno od lipca 2017 gdy do kadry dołączy kilku juniorów z drużyny Piotra Osmańskiego. Młodzież trzeba chwalić, ale być czułym i nie zagłaskać, bo później wrócić do dyscypliny jest bardzo trudno.          

Ten rok jest dość przełomowy dla Mrągowii pod względem infrastruktury. Otwarto nowy budynek klubowy, na dolnej płycie powstaje boisko ze sztuczną nawierzchnią. W jaki sposób może przełożyć się to na jakość gry i treningów nie tylko pierwszej drużyny?
Sztuczne boisko rozwiąże wiele problemów. Doskonalenie techniki, szybkości z piłką, organizacji gry, rozgrywanie meczy sparingowych. Skorzystają wszyscy. Myślę,że będą zgłaszać się chłopcy by uprawiać piłkę nożną do bardzo dobrych trenerów grup młodzieżowych, a w przyszłości stanowienia o sile piłki seniorskiej w Mrągowie. Pozwoli to również zająć się również płytą główną, gdyż będzie można np. całą rundę rozegrać na sztucznej murawie. Jest to inwestycja której nikt nie będzie żałował. To również dodatkowa motywacja dla zawodników i trenerów, gdyż daje wiele komfortu w pracy.

Dziewiąte miejsce w tabeli jest tym czego trener oczekiwał po piłkarskiej jesieni?
Myślę, że to miejsce nie zadowala nikogo. Zdaję sobie sprawę, że oczekiwania Zarządu, kibiców są inne. Porażki w Ornecie i Braniewie nie powinny się zdarzyć, a dodatkowo ten jeden punkt w dwóch ostatnich meczach, ciągle boli. Byłoby 2 miejsce, gdyby nie te niepotrzebne straty. Niekiedy naprawdę zabrakło trochę szczęścia. Strzał w słupek, poprzeczkę, kapitalne obrony bramkarza, tylko remis. Piłka nie zawsze jest sprawiedliwa. Ale nie możemy płakać, narzekać, ponieważ każda drużyna coś straciła nieoczekiwanie, więc wszystko co się stało trzeba przyjąć z pokorą. Stać nas zdecydowanie na poprawę lokaty i jestem przekonany, że tak się stanie.       

Co ciekawe, Mrągowia ma tylko 24 strzelone bramki, co stanowi jeden ze słabszych wyników w stawce, ale za to ma tylko 23 stracone bramki, co stanowi jeden z najlepszych wyników. Przed sezonem wydawało się, że w ofensywie będziemy bardzo mocni.
Na pewno bramek strzelonych jest mało, zważywszy na fakt, że chcemy grać ofensywnie. Zdecydowanie musimy poprawić grę z kontrataku zwłaszcza w meczach wyjazdowych. Przypomnę chociaż mecz w Gołdapi, gdzie ten element funkcjonował poprawnie, ale bez zdobyczy bramkowej. Więcej obiecywałem sobie po stałych fragmentach gry, ten element mamy kompletnie do poprawy. Mnóstwo rzutów rożnych, autów na przedpole bramkowe, efekt mizerny. Jestem przekonany, że sami zawodnicy są świadomi i nie są zadowoleni ze swoich osiągnięć pod tym względem. Krystian Oleszko, Czarek Sobolewski czy Konrad Rusiecki-stać ich na regularne trafianie do bramek rywali. Będziemy pracować nad tym by tak było. Jeśli chodzi o 23 stracone bramki, to powiem tylko, że o kilka za dużo.

Bieżący sezon w IV lidze jest dość specyficzny. Owszem jest jeden poważny lider – GKS Wikielec, ale reszta stawki jest dość wyrównana i każdy może wygrać z każdym. Pana zdaniem, kwestia pierwszego miejsca na koniec sezonu jest już rozstrzygnięta?
Zdecydowanie uważam, że gra o pierwsze miejsce nie jest jeszcze roztrzygnięta.10 punktów przewagi Wikielca to bardzo dużo, ale zespoły z 30 punktami nie są bez szans. W stawce pościgowej na pewno najbardziej zdeterminowane są zespoły Znicza i Rominty, ale nie skreślałbym Korsz i Unii Susz. Zima to długi okres, wiele się dzieje treningowo, personalnie. Jednak oczywiście GKS jest najbliżej i z ich perspektywy wypuszczenie tego z rąk byłoby katastrofą.

Jak drużyna będzie się przygotowywać do rundy wiosennej?
Okres przygotowawczy zaczniemy 9 stycznia. Czekamy z utęsknieniem na boisko ze sztuczną nawierzchnią, gdzie przeprowadziłbym większość zajęć. Ponadto mamy do dyspozycji halę, orlik gdyby okazało się, że sztuczne nie będzie jeszcze gotowe. Na pewno pobiegamy w terenie. Będziemy pracować jak wszyscy nad bazą motoryczną, ale ważne jest także, by po kilku tygodniach pracować nad taktyką zespołową, nad szybkością działań po stracie i odbiorze piłki.

Jakie cele stawia trener zarówno sobie, jak i drużynie na najbliższe pół roku?
Cel musi być ten sam dla zespołu i mój. Chcemy grać, wygrywać, zarówno u siebie jak i na wyjazdach. Zawsze jest przyjemnie prowadzić drużynę walczącą, grającą do ostatniego gwizdka na maksa, wtedy porażka jest pozytywnym doświadczeniem. Myślę, że zakończymy sezon o kilka miejsc wyżej w tabeli. Ważne jest jednak by poprawiać grę, bo tylko wtedy zyskamy kibiców, sponsorów oraz ważne a nawet najważniejsze, by każdy z nas, członek zarządu, trener, zawodnik czy inne osoby związane z klubem, dawał z siebie wszystko i miał z tego satysfakcję. Wszyscy mamy wpływ swoją postawą, zachowaniem na atmosferę. A gdy jest praca i uśmiech to można wszystko.

Rozmawiali: Piotr Piercewicz, Damian Radomski






1
Concordia Elbląg
Concordia Elbląg
19

2
Motor Lubawa
Motor Lubawa
16

3
GKS Wikielec
GKS Wikielec
15

4
Mrągowia Mrągowo
Mrągowia Mrągowo
15

5
MKS Korsze
MKS Korsze
14

6
Mamry Giżycko
Mamry Giżycko
14

7
ITS Jeziorak Iława
ITS Jeziorak Iława
12

8
Granica Ketrzyn
Granica Ketrzyn
12

9
Tęcza Biskupiec
Tęcza Biskupiec
9

10
Olimpia II Elbląg
Olimpia II Elbląg
8

11
Zatoka Braniewo
Zatoka Braniewo
7

12
Rominta Gołdap
Rominta Gołdap
7

13
Tęcza Miłomłyn
Tęcza Miłomłyn
6

14
Czarni Olecko
Czarni Olecko
3

15
Unia Susz
Unia Susz
1

16
Drwęca Nowe Miasto Lubawskie
Drwęca Nowe Miasto Lubawskie
1





0 0 0 0 0 0 0