Newsy
Miąsko: W pełni identyfikuję się z Mrągowią


Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Michałem Miąsko. Zawodnik gra w naszym klubie od pięciu i pół roku, do tej pory wystąpił w 125 meczach w III i IV lidze, w których zdobył pięć bramek. Wiosną nie zagra z powodu kontuzji.

 

Jesteś po operacji kolana. Wszystko w porządku?
- Tak, dziękuję. Wszystko w porządku, operacja się udała.

Teraz przed Tobą rehabilitacja. To żmudny i pracochłonny okres.
- Dokładnie. Jestem świeżo po zabiegu, zacząłem już rehabilitację. Nie ma na co czekać, pierwsze tygodnie będą kluczowe.

Zamierzasz jeszcze wrócić do piłki?
- Będę robił wszystko by tak się stało, ale wszystko zależy od tego jak będzie przebiegać rehabilitacja. Zerwanie więzadeł krzyżowych to poważna kontuzja, nie wszyscy się po tym pozbierali, ale jestem w dobrych rękach, bądźmy dobrej myśli.

Jesienią zagrałeś w ośmiu meczach w lidze, z Tobą w składzie nie przegraliśmy. Jaka to była dla Ciebie runda?
- To prawda, strzelanie bramek przychodziło nam z trudem, za to świetnie broniliśmy. Praktycznie cała linia obrony łącznie z Marcinem w bramce ma doświadczenie z trzecioligowych boisk, które na pewno się przydało. Jednak to nie tylko nasza zasługa, cały zespół świetnie pracował w defensywie. Tak jak wspomniałeś wcześniej, ze mną w składzie nie przegraliśmy jednak marne to pocieszenie, ponieważ ta runda, a nawet sezon co mówię z pełnym przekonaniem, skończył się dla mnie w najgorszy możliwy sposób.

 

A jak ocenisz jesień w wykonaniu drużyny?
- Uważam, że była to dobra runda. Zespół opuściło kilku chłopaków z pierwszej jedenastki, a w ich miejsce pojawili się wychowankowie naszej akademii. To nigdy nie jest łatwe, ani dla jednych, ani dla drugich. Trener Piec od pierwszego dnia zadbał by czuli się tak samo potrzebni tej drużynie jak pozostali, my jako bardziej doświadczeni zawodnicy ze swojej strony zrobiliśmy wszystko by szybko zaaklimatyzowali się w zespole, złapaliśmy naprawdę dobry kontakt, a oni odwdzięczyli nam się dobrą grą. Z tego co wiem swoją ligę wygrali w cuglach, dlatego wymagania będą i muszą być coraz większe, ale myślę, że to tylko z korzyścią dla nich. Mam wrażenie, że w końcówce zabrakło nam trochę sił, dlatego ostatnie mecze wyglądały jak wyglądały i wyniki były takie, a nie inne.

Jak w ogóle trafiłeś do Mrągowii?
- To było dobrych kilka lat temu i o ile się nie mylę, zadzwonił do mnie mój ówczesny trener Michał Alancewicz, że jest zainteresowanie ze strony Mrągowii. Duży wkład miał również śp. Andrzej Biedrzycki i to głównie dzięki niemu stawiłem się na treningu i tak już zostało aż po dziś dzień.

Pierwszy sezon w mrągowskim klubie to dla Ciebie najlepszy okres? Zajęliście wtedy w III lidze historyczne, drugie miejsce w tabeli.
- Było kilka fajnych momentów, ale sportowo na pewno. Drużyna rok wcześniej do ostatniej kolejki walczyła o utrzymanie mimo, że na papierze to była czołówka III ligi. Odeszło wielu doświadczonych zawodników, w ich miejsce przyszli młodzieżowcy, których w pierwszym składzie grało pięciu i wróżyło nam się spadek z hukiem, a my po siedmiu kolejkach mieliśmy 21 punktów i zajmowaliśmy pierwsze miejsce w tabeli. Po rundzie jesiennej sytuacja z transferami "out" się powtórzyła, ale trener Niedziółka robił wtedy świetną robotę i o mały włos nie wywalczyliśmy awansu do II ligi. Oczywiście słowo awans mówię z przymrużeniem oka. Infrastruktura i finanse wtedy by nam na to nie pozwoliły, ale tabela pokazywała, że sportowo zabrakło naprawdę niewiele.

Z którym trenerem się Tobie najlepiej współpracowało?
- Było ich dwóch - Mariusz Niedziółka i Adam Zejer.

 

 

Najlepszy zawodnik, z którym grałeś w Mrągowii to?
- Pamiętam pierwszy trening przy Mrongowiusza 1, trener Niedziółka rozstawił ćwiczenie 1 na 1. Podszedł do mnie wtedy Bartek Sobótka i powiedział, żebym uważał na tego starszego, niewysokiego pana z bródką. Pomyślałem co on wygaduje, przecież trenowałem z pierwszym zespołem Stomilu Olsztyn, więc wydawać by się mogło, że mogę być spokojny o takie potyczki. Przy pierwszej okazji ten "pan" szybko sprowadził mnie na ziemię i to dosłownie. W jednej akcji, posadził mnie na tyłku trzy razy, Bartek śmiał się wtedy ze mnie i do dziś mi to wypomina (śmiech). To był Mariusz Machniak. Został królem strzelców sezonu historycznego dla nas 2012/2013, a to przecież o czymś świadczy. Nie mogę nie wspomnieć też o Damianie Majaku. Miał niesamowity luz, kontrola nad piłką i jej prowadzenie, jemu nie dało się jej zabrać! Poza tym ogromna wszechstronność. Oprócz pozycji bramkarza grywał na wszystkich pozostałych dziesięciu i zawsze się wyróżniał. Miał ten chłopak papiery na granie, ale zdrowia gdzieś po drodze mu zabrakło. To jest mój wybór - Mariusz Machniak i Damian Majak.

 

Był taki okres, że przez rok sam dojeżdżałeś na treningi.
- To prawda, spora grupa zawodników z Olsztyna odeszła z Mrągowii i choć nie byłem szczęśliwy z tego powodu to rozumiałem, że z ekonomicznego punktu widzenia utrzymanie 9-osobowego auta dla jednego zawodnika nie bardzo się opłacało naszym prezesom. To była dla mnie spora próba, jeździłem "okejkami", ale najczęściej całą drogę na stojąco, bo kiedy docierałem po szkole na dworzec miejsca siedzące były już zajęte, więc nierzadko wybierałem podróż PKS-em. Jeździło nim kilku robotników, głównie do Biskupca, więc o miejsca siedzące nie musiałem się martwić z tym, że podróż trwała blisko półtorej godziny, zatrzymywaliśmy się w każdej możliwej miejscowości po drodze. Z treningu musiałem zwalniać się kilkanaście minut przed końcem, żeby zdążyć na ostatni autobus, który jechał do Olsztyna. Z dworca do miejsca, w którym mieszkam, późnym wieczorem często nie było już bezpośredniego połączenia, więc jechałem jak najbliżej się dało i resztę drogi pokonywałem na piechotę. Podróż trwała dwa razy dłużej niż sam trening, więc śmiałem się do siebie, że to taki trening charakteru. Po pół roku wszystko wróciło do normy, pojawiło się kilku zawodników z Olsztyna i nasz VW Transporter znowu był w trasie, a ja odetchnąłem z ulgą.

Mrągowia to dla Ciebie coś więcej niż tylko treningi i mecze?
- Zdecydowanie. Mrągowia ma specjalne miejscu w moim sercu. Jestem tutaj blisko 6 lat, praktycznie całe moje dorosłe granie, więc to naturalne. W pełni identyfikuję się z tym klubem. Pochodzę z Olsztyna, jednak ze Stomilem sportowo mam i miałem niewiele wspólnego. Jako kibic Stomilu, mieszkaniec miasta Olsztyn, oczywiście bardzo im kibicuję, ale kiedy patrzy się na to wszystko z boku, jak to funkcjonuje, to po prostu nie chcesz mieć z tym nic wspólnego. Chylę czoła przed chłopakami, którym walka o utrzymanie tej I ligi przychodzi w takich warunkach. Mam nadzieję, że wspólnie z kibicami, którzy również wykonują kawał dobrej roboty, utrzymają dla nas zaplecze ekstraklasy i będą wizytówką miasta, życzę im wszystkiego dobrego.


Po wygranym meczu Michał Miąsko wchodzi do szatni ostatni i zarzuca "ooo Luis Fabiano...". Skąd to się wzięło?
- Autorem tej przyśpiewki jest Daniel Mlonek i korzystając z okazji chciałbym mu pogratulować z okazji narodzin córeczki Leny. Pozdrawiam całą trójkę, niech im się wiedzie jak najlepiej. Wracając do tematu, resztę szczegółów zostawię dla siebie, ale masz rację. Mamy taką małą tradycję, że po zwycięstwie w meczu o stawkę śpiewamy w szatni "ooo Luis Fabiano". Przeciwnicy na pewno zachodzą w głowę o co nam chodzi, ale stawiam, że połowa naszej szatni zadaje sobie dokładnie takie samo pytanie (śmiech). Jednak wszyscy zawsze czekają na ten moment, bawią się i śpiewają wspólnie świętując zwycięstwo.

No to na koniec szybkiego powrotu do zdrowia i mamy nadzieję, że będziesz wiosną w miarę możliwości wspierał nas z trybun.
- Dziękuję. Oczywiście w miarę możliwości będę pojawiał się na meczach domowych. Do zobaczenia w Mrągowie!






1
GKS Wikielec
GKS Wikielec
36

2
Stomil II Olsztyn
Stomil II Olsztyn
24

3
ITS Jeziorak Iława
ITS Jeziorak Iława
22

4
Polonia Lidzbark Warmiński
Polonia Lidzbark Warmiński
21

5
MRĄGOWIA MRĄGOWO
MRĄGOWIA MRĄGOWO
21

6
Mamry Giżycko
Mamry Giżycko
19

7
Motor Lubawa
Motor Lubawa
19

8
Błękitni Orneta
Błękitni Orneta
18

9
MKS Korsze
MKS Korsze
18

10
Mazur Ełk
Mazur Ełk
13

11
Pisa Barczewo
Pisa Barczewo
13

12
Granica Ketrzyn
Granica Ketrzyn
12

13
Zatoka Braniewo
Zatoka Braniewo
11

14
Olimpia II Elbląg
Olimpia II Elbląg
10

15
Warmia Olsztyn
Warmia Olsztyn
9

16
Tęcza Biskupiec
Tęcza Biskupiec
6





0 0 0 0 0 0 0